poniedziałek, 11 marca 2019

Ubranka dla Barbie #2

Niedawno przerabiałam sukienkę dla córki i odpruty żabot aż się prosił, żeby go zamienić na spódniczkę dla Barbie. A ponieważ w moim pudle z przydasiami nazbierało się sporo szmatek łatwych we współpracy (jakieś obcięte rękawki trykotowe od dziecięcych body i bluzek, nogawki od legginsów nadające się na lalkowe spodnie), naszła mnie wielka chęć na dalsze szycie dla Barbie. 

Bluzka i spódnica ze skarpetek:


Sukienka imprezowa z... majtek kupionych za grosze w Pepco :) Ładny wzór dla lalek i od razu wykończony koronką.


Konieczna była suknia balowa, która również może posłużyć za ślubną :)


Bluzeczka plus wspomniana wyżej spódnica z żabotu - wystarczyło dociąż i zrobić pas.


Planując szycie spodni zaczęłam korzystać ze świetnych wykrojów Natalii z BFashions - polecam! Oszczędziłam dzięki nim mnóstwo czasu - praca idzie dużo szybciej, gdy nie szyje się "na oko", robiąc co chwilę poprawki :). Na bazie jej szablonów uszyłam koszulkę, spodnie oraz bluzy dla Kena i Barbie. Dżinsy najlepiej szyje się z legginsów z dżinsowym wzorem - są cienkie i rozciągliwe.



W dżinsach dla Barbie wykorzystałam szwy z legginsów i zrobiłam na nich stebnówkę (boczne szwy), a na przodzie fałszywy rozporek.


Pasek ze kawałka starej torebki  - przed wyrzuceniem wycinam ładne kawałki, a nuż się do czegoś przydadzą :). Sprzączka stara jak świat, z piórnika mojej cioci.


Sweterek ze skarpetki, legginsy z legginsów i czapka z dziecięcej czapki :)


A na koniec... Spiderman :). Synek zaglądał jak szyłam ubranka dla Barbie i stwierdził, że on by też coś chciał dla swojego Spidermana, bo przecież on też się przebierał, żeby nie było wiadomo kim jest. Tak powstał komplet, o którym Synek stwierdził, że jest uniwersalny - może być też piżamą :). Wykorzystałam tu trochę poszerzone wykroje Natalii na spodnie i bluzę dla Kena.


niedziela, 10 marca 2019

Ubranka dla Barbie #1

Jako mała dziewczynka próbowałam szyć ubranka dla mojej Wendy (klona Barbie), jednak wtedy skrawki materiałów jakie miałam były nierozciągliwe i przeważnie bardzo się strzępiły, co nie pomagało w dziecięcym szyciu :). Potem mama uszyła mi biały komplet, który służył też za suknię ślubną oraz marynarkę dla męża Wendy (chyba nazywał się Max?). Pamiętam, że z kartonowego krążka i kawałka materiału zrobiłam im kapelusze, mieli na pewno jakieś uszyte przeze mnie komplety codzienne oraz torebkę dla pani i saszetkę (!) dla pana. Wendy miała jeszcze rajstopy bez palców, uszyte z rajstop oraz biżuterię: bransoletkę z obciętego zamknięcia od pisaka, korale, broszkę z guzika przypinanego od spodu agrafką i klipsy z koralików na nitce, przyklejane do uszu na kuleczki plasteliny, bo szkoda mi było dziurawić lalkę szpilkami :). 

Do szycia dla lalek wielkości Barbie wróciłam niedawno, kiedy Córka poprosiła o jakieś ciuchy dla swoich Barbie. Poniżej rezultaty pierwszych prób szycia ubranek :).



Córka koniecznie chciała dla lalek szlafrok, który często robi też za płaszcz :).




Nie mogło zabraknąć też ubranka dla Kena, który miał tylko garnitur i było mu za ciepło latem :).


niedziela, 21 stycznia 2018

Nowa fasada domku

Domek nareszcie doczekał się nowej fasady, z prawdziwymi oknami i otwieranymi drzwiami. Ściana jest z grubszej sklejki, osadzonej na zawiasach, ale można ją też łatwo zdjąć i odłożyć na bok. Okna mają szybki ze sztywnej okładki na dokumenty i wiszą w nich firanki na karniszach z patyczków do lodów, przykręconych śrubkami.


Drzwiczki są na zawiasach modelarskich, a klamka-gałka jest zrobiona z dwóch drewnianych koralików. Wewnętrzny koralik trzyma śrubkę i lekko blokuje drzwi przed samoczynnym otwieraniem. Przez okienka widać, co/kto jest w środku :).





A na koniec poświąteczne wspominki - domek z piernika :). Do środku wstawiliśmy mrugającą lampkę, która daje ciekawy efekt przez szybki z landrynek. Dzieci mówią, że Baba Jaga robi imprezę :).


I miniaturowe choinki z szyszek:



wtorek, 9 stycznia 2018

Farma - rybki i ognisko

Na gospodarstwie pojawiły się kolejne zwierzęta - trzy rybki, specjalna odmiana karpi :). Są zrobione z modeliny, a płetwy grzbietowe to haczyki z kolorowych spinaczy, więc rybki można złapać na wędkę. Do tego jest pomost z patyczków do lodów i kawałka sklejki i wędka z patyczka do szaszłyka. 
 



Rodzinka farmerów może też teraz upiec kiełbaski na ognisku. Podstawę ogniska i płomienie ulepiłam z modeliny, a w środku są kłody z prawdziwych gałązek. Do tego również modelinowe kiełbaski, które można nakładać i zdejmować z patyków, zrobionych z nawierconych patyczków do szaszłyków z  osadzonymi kawałkami wykałaczek.




poniedziałek, 8 stycznia 2018

Domek - nowe ubranka i kosz na warzywa/owoce

W domku również doszło kilka drobiazgów. Co jakiś czas Córka zgłaszała mi zapotrzebowanie na nowe ubranka dla laleczek, szczególnie zimą brakowało im ciepłych ubrań. Synek dostał więc mikroskopijny kaftanik i szydełkową czapeczkę, córeczka płaszczyk, czapkę i szalik oraz ciepłe bamboszki, mama szydełkową kurtkę, a tata bluzę i koszulkę oraz dwie pary spodni.

 

"Dżinsy" są zrobione z kawałka legginsów, przez co materiał jest dużo cieńszy i lepiej się szyje dla takiej skali.


Ponieważ zegar na kominku był mało stabilny - zmienił obudowę, a dodatkowo w kominku pojawił się wreszcie ogień.



Przy okazji  lepienia z modeliny owoców i warzyw na farmę zrobiłam też kilka sztuk do domku. Żeby nie turlały się po kuchni, zrobiłam na nie duży koszyk na szydełku. Żeby utrzymać kształt, na górze i w podstawie koszyka znajduje się prostokątny stelaż ze spinacza.


niedziela, 7 stycznia 2018

Farma - nowe zwierzątko i taczka

Od wręczenia farmy minęło już sporo czasu, Synek nadal chętnie bawi się sam i z siostrą; największym zainteresowaniem cieszy się wciągarka na siano - była tak intensywnie używana, że musiałam zrobić mocniejszą "linę" i haczyk :). W międzyczasie na farmie przybyło parę drobiazgów. Pojawił się królik, który oryginalnie dyndał  na breloczku, wypatrzonym w kiosku. Najczęściej zakrada się na grządki z marchewką i kapustą.



Ze sklejki, drewnianych krążków i patyczków do lodów powstała taczka do przewożenia warzyw i owoców, jak również królika i dzieci gospodarzy :). Przy okazji bawimy się, że tata jedzie do lasu traktorem po drewno, ścina drzewo siekierą, potem piłuje deski, zbija taczkę i ją lakieruje - wszystko przy pomocy swoich narzędzi.



A na Boże Narodzenie nie mogło zabraknąć choinki z kawałka gałązki i pianki na podstawę :)



I jeszcze właściciel w momencie wręczenia prezentu:


sobota, 18 marca 2017

Gotowa farma!

Urodziny tuż, tuż, więc farma już gotowa i zamieszkana :).











Mali farmerzy wstali wcześnie, zjedli śniadanie i wzięli się do pracy.






Mama poszła nakarmić pieski. Kot zagląda z dachu psiej budy czy i on coś dostanie.
 

Synek nałożył do koryt paszę dla zwierzaków i nalał wody ze studni. Obok w stawie chlapie się kaczka.


Tata pracuje na polu, kogut na płocie szykuje się do piania, a Córeczka podlewa ogródek.



Po dniu pełnym pracy przychodzi noc i wszyscy mieszkańcy smacznie zasypiają :).



Mam nadzieję, że przyszły właściciel będzie zadowolony, bo siostra już się nie może doczekać zabawy :).